Semper Fidelis
semper fidelis gdy ciemności nocy powoli zanikają zdmuchiwane przez taniec życia Zorzy i Jutrzenki ich lśniące suknie mienią się na nieboskłonie wszystkimi odcieniami różu i złota gdy palenisko już tylko lekko żarzy popioły tego kim jesteśmy popioły tego kim byliśmy a Swarożyc dumnie odchodzi w stronę wciąż spowitego nocą boru semper fidelis właśnie wtedy delikatne promieniujące czule przytulające jestestwo Doli siada obok mnie na tej lodowatej od rosy trawie i szepce mi do ucha - "Idź w stronę Słońca, tam jest Twoje miejsce!" tak mocno przyciągał mnie brzask że nie zauważyłam w jak głębokiej nocy przebywam jak poparzone mam dłonie od pełnego żaru popiołu tak bardzo zazdrościłam Boginiom ich oślepiającej aury naprawdę chciałam być wsród nich czułam że właśnie tam przynależę że tam muszę iść! więc dlaczego nie pójdę? co mnie tak trzyma w tym mroźnym, ciemnym miejscu? semper fidelis odwracając się za siebie dostrzegam stęsknione spojrzenie Swarożyca to On nauczył mnie jak wzn...