Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2025

do alkoholu

przezroczyste łuny -  niczym zjawy szpecą mi bezkreśnie niebo  rogówka nieodwołalnie ciemnieje  i ironicznie subtelnie  okala moje tęczówki  jakoby światłocień przeszłości  zarządził noc w środku dnia  a moje oko - już nie oko a obiektyw z winietą  stworzyłeś ze mnie artystkę  spisującą na łamach rzeczywistości  twoją destrukcyjną specjalność - na moją osobistą historię  i tak nie ma przy tobie przestrzeni  ogłupiasz  oziębiasz  ogołacasz  okradasz  obrzydzasz  ordynarnie  naginasz morale  jestem tu,  ale jakby mnie nie było obserwuję, ale nic nie dostrzegam próbuję się odnaleźć, lecz nigdzie w pobliżu  mnie nie ma -  jakobym kryjówkę tajemną znalazła - przed życiem bez ciebie, przed życiem dla siebie modlę się, że lada chwila  odnajdę drogę do domu, że bezpiecznie i z godnością ją pokonam, unicestwiając cię brutalnie modlę się, że już wkrótce  zaśmieję się wniebogłosy...

rationalised

Rationalised to the filth By his own guilt- Tripping me to the dirt Cannot really tell  Who is more to blame For driving me insane Is it my own self? Or lack of your empathic depth Or my blind hope it will ever change I wish I was only a bit mad And our love isn't just straight up bad As I think it might Eventually maybe we will be fine And get more compatible with time So we won't turn into a rationalised grime Gaja.