Syzyf
jestem wdzięczna za tęczowe chrząszcze Słońce i pierwsze stokrotki na wiosnę za Twoje oczy błyszczące i emocje płaczące za dłonie drżące i pocałunki duszę kojące za serce poderwane do lotu na wyżyny wznieść się próbujące lecz jestem jak Syzyf w kryzysie wiary który ma dłonie krwią ociekające myśli wątpiące i półkule zawodzące muszę na moment tylko przysiąść i podziwiać pierwsze stokrotki na wiosnę Gaja.