Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2025

włamywacz

już prawie się poddałam  zamknęłam serce na cichą kłódkę zabarykadowałam się w nim na cztery spusty chowając swą wrażliwość przed światem  nie chciałam nikogo, nie chciałam niczego cisza przelatywała przez atomy mojego ciała  sekunda po sekundzie Ty... pojawiłeś się niczym włamywacz  z wytrychem u mych bram postawiłeś przecinek w zdaniach które już dawno miały kropkę zapaliłeś światło w pokoju w którym siedziałam sama w ciemności  nie było mi w nim źle ani samotnie lecz dopiero, gdy przyszedłeś  poczułam jak pusto w nim było  fotony Twej duszy uzupełniły moje a decybele tego słodkiego śmiechu... wyłamały wszystkie zamki w drzwiach Gaja.