xxx

(Utwór zawiera wulgaryzmy)



klatka piersiowa ciężarem mi okropnym

osąd Twój boleśnie jest pochopnym

bo jak można mówić, gdy się gówno wie?

omnipotentnym nazywać powinieneś się 


każda kwestia raczej pozostanie sporna

bo ślepota twa do szpiku kości jest toporna

plany planami - niewiadomą wciąż pozostajesz

bo jak można wierzyć, gdy dwa razy dziennie emocjonalnego kopa w ryj dostajesz 


chciałoby się żyć inaczej - świadomiej, lepiej, być wolną 

lecz jedyne, co mnie tu czeka, to bycie kurwa potulną

wydzielaj mi wypłatę, tak jak solemnie obiecałeś 

a ja w ciszy do porannej kawy dosypię Ci cyjanek 


jebany znak nieskończoności wytatuuję Ci na czole

nim głucho wylądujesz w 7 metrowym dole

chuj, poświęcę się i wykopię go sama

wiesz jak jest - mój ulubiony rodzaj cardio od rana 


na pożegnanie może pocałunek Ci ofiaruję 

albo bezczelnie na ten cudny ryj napluję

zapłaczę po Tobie chwilę - jest to niestety faktem

a wór Twych zwłok obsypię Ci uroczym brokatem 


kokardką go pięknie zwiążę - pożegnanie będzie godne




Gaja.

Popularne posty z tego bloga

rationalised

włamywacz