requiem dla D.
zdrapuję ten przeklęty lakier z płytki paznokcia
czekając żałośnie na Twój telefon, chociaż
oczekiwanie zdaje się nie mieć końca
ciężko pogodzić się z faktem, że odszedłeś w stronę Słońca
nie jest to jednak sytuacja piękna czy fascynująca
bezradność z samotnością są serce rozrywające
Twe ciało niczym wahadło zegara tykające
odmierzało czas - wiotko na sznurze bujające
"Miłość nie umiera, ona tylko zmienia dom."
Gaja.